niedziela, 20 marca 2016
Przetarg na nowe autobusy zaskarżony.
Konsorcjum śląskich przewoźników zaskarżyło warunki przetargu
ogłoszonego przez Zarząd Transportu Miejskiego – informuje portal
Transport Publiczny. Chodzi o 100 nowych autobusów, które mają
obsługiwać pasażerów w Warszawie przez 8 lat.
Co dokładnie nie spodobało się firmom?
poniedziałek, 7 marca 2016
Warszawa ogłosiła przetarg na przewoźników ze 100 autobusami
Warszawski ZTM ogłosił przetarg podzielony na dwie części dotyczący obsługi linii autobusowych w Warszawie i okolicznych gminach 12–metrowymi autobusami. Nowi przewoźnicy przejmą zadania, które dziś realizuje Mobilis. Oferty można składać do 12 kwietnia.
Przetarg został podzielony na dwie części. Każda wymaga posiadania 50 autobusów klasy MAXI i dodatkowo po cztery autobusy rezerwowe i jest obliczona na 4 mln wozokilometrów rocznie. Zamawiający zakłada, ze faktyczna praca przewozowa może być większa lub mniejsza od zakładanej o 10 proc. Co istotne ZTM zastrzegł, ze jeden przewoźnik może złożyć ofertę tylko w jednej części.
Pierwsze z zamówień ma obowiązywać od grudnia tego roku do końca listopada 2024 r. Drugie rozpocznie się miesiąc później i również miesiąc później się skończy (styczeń 2017 r. – grudzień 2024 r.). Wiąże się to z kończącymi się takich terminach dziś obowiązującymi umowami.
ZTM stawia oferentom wysokie wymagania. Poza wniesieniem wysokiego wadium (6,5 mln zł) każdy z przewoźników musi dysponować środkami finansowymi lub zdolnością kredytową nie mniejszą niż 50 mln zł. Powinien co najmniej dysponować terenem przeznaczonym na bazę techniczną w Warszawie lub jednej z okolicznych gmin, z którymi ZTM ma podpisaną umowę o współpracy. Musi się też wykazać doświadczeniem w postaci przejechanych ostatnie trzy lata 6 milionów wozokilometrów (w sumie mogą się na to złożyć maksymalnie trzy umowy). Jeśli o zamówienie ubiega się konsorcjum to ten wymóg doświadczenia musi spełniać w całości przynajmniej jeden z partnerów konsorcjum. W dodatku w ciągu ostatnich trzech lat przewoźnik średniorocznie powinien zatrudniać minimum 70 pracowników.
W nowym przetargu stołeczny organizator transportu również zastosował wysokie wymagania dotyczące zaplecza technicznego i wymóg zatrudniania kierowców na umowę o pracę. Takie zastrzeżenia znalazły się w przetargach, które trzy tygodnie temu zakończyły się podpisaniem dwóch umów z Mobilisem (w sumie również na 100 autobusów). ZTM preferuje też rozwiązania niskoemisyjne w autobusach. Za zaproponowanie alternatywnych źródeł napędu można uzyskać do 15 proc. punktów. W pozostałych 85 proc. o wyborze ofert zdecyduje cena.
Ogłoszony przetarg to część dużej operacji podpisywania nowych umów z prywatnymi przewoźnikami, która skończy się w przyszłym roku. W Warszawie mniej więcej jedną czwartą przewozów realizują firmy prywatne (resztę ZTM powierza miejskiemu przewoźnikowi, czyli MZA). W ubiegłym roku zakończyły się umowy Mobilisu na przewozy krótkimi autobusami (te linie przejęła Europa Express City), oraz realizowane przez ITS Michalczewski przewozy autobusami 12–metrowymi i przegubowymi (z pewnym poślizgiem linie trafiły do Mobilisu). W listopadzie oraz grudniu tego roku kończą się umowy Mobilisu (na przewozy 9–metrowymi i 12–metrowymi autobusami). Do sierpnia przyszłego roku obowiązuje umowa z KM Łomianki, a do końca 2017 r. z PKS Grodzisk Mazowiecki (obie na 12–metrowe autobusy). Ostatnią umową jest, obowiązująca do listopada 2018 r., umowa z Mobilisem na przewozy autobusami 18–metrowymi.
Pierwsze z zamówień ma obowiązywać od grudnia tego roku do końca listopada 2024 r. Drugie rozpocznie się miesiąc później i również miesiąc później się skończy (styczeń 2017 r. – grudzień 2024 r.). Wiąże się to z kończącymi się takich terminach dziś obowiązującymi umowami.
ZTM stawia oferentom wysokie wymagania. Poza wniesieniem wysokiego wadium (6,5 mln zł) każdy z przewoźników musi dysponować środkami finansowymi lub zdolnością kredytową nie mniejszą niż 50 mln zł. Powinien co najmniej dysponować terenem przeznaczonym na bazę techniczną w Warszawie lub jednej z okolicznych gmin, z którymi ZTM ma podpisaną umowę o współpracy. Musi się też wykazać doświadczeniem w postaci przejechanych ostatnie trzy lata 6 milionów wozokilometrów (w sumie mogą się na to złożyć maksymalnie trzy umowy). Jeśli o zamówienie ubiega się konsorcjum to ten wymóg doświadczenia musi spełniać w całości przynajmniej jeden z partnerów konsorcjum. W dodatku w ciągu ostatnich trzech lat przewoźnik średniorocznie powinien zatrudniać minimum 70 pracowników.
W nowym przetargu stołeczny organizator transportu również zastosował wysokie wymagania dotyczące zaplecza technicznego i wymóg zatrudniania kierowców na umowę o pracę. Takie zastrzeżenia znalazły się w przetargach, które trzy tygodnie temu zakończyły się podpisaniem dwóch umów z Mobilisem (w sumie również na 100 autobusów). ZTM preferuje też rozwiązania niskoemisyjne w autobusach. Za zaproponowanie alternatywnych źródeł napędu można uzyskać do 15 proc. punktów. W pozostałych 85 proc. o wyborze ofert zdecyduje cena.
Ogłoszony przetarg to część dużej operacji podpisywania nowych umów z prywatnymi przewoźnikami, która skończy się w przyszłym roku. W Warszawie mniej więcej jedną czwartą przewozów realizują firmy prywatne (resztę ZTM powierza miejskiemu przewoźnikowi, czyli MZA). W ubiegłym roku zakończyły się umowy Mobilisu na przewozy krótkimi autobusami (te linie przejęła Europa Express City), oraz realizowane przez ITS Michalczewski przewozy autobusami 12–metrowymi i przegubowymi (z pewnym poślizgiem linie trafiły do Mobilisu). W listopadzie oraz grudniu tego roku kończą się umowy Mobilisu (na przewozy 9–metrowymi i 12–metrowymi autobusami). Do sierpnia przyszłego roku obowiązuje umowa z KM Łomianki, a do końca 2017 r. z PKS Grodzisk Mazowiecki (obie na 12–metrowe autobusy). Ostatnią umową jest, obowiązująca do listopada 2018 r., umowa z Mobilisem na przewozy autobusami 18–metrowymi.
Źr. Transport-publiczny.pl
poniedziałek, 22 lutego 2016
Prezes Mobilisu: Obniżanie jakości kosztowałoby nas zbyt dużo
Niedawno
warszawski ZTM podpisał umowę z Mobilisem umowę na ośmioletnią obsługę
komunikacyjną z wykorzystaniem 50 dziewięciometrowych Solarisów i 50
przegubowych Mercedesów Connecto. – Nasza oferta jest ciekawa, a wysoka
jakość, która ma towarzyszyć konkurencyjnej cenie, to po prostu jeden z
wymogów uwzględnionych w specyfikacji. Zbyt drogo by to nas kosztowało,
gdybyśmy mieli nie sprostać wymogom – mówi Dariusz Załuska, prezes firmy
Mobilis, który w rozmowie z naszym portalem opowiada o przygotowaniach
do rozpoczęcia kontraktu.
Witold Urbanowicz, Transport-publiczny.pl: Mobilis zdobył kontrakt na ośmioletnią obsługę komunikacyjną w Wrszawie z wykorzystaniem 50 krótkich autobusów i 50 przegubowców. Jakie autobusy oferują Państwo Warszawie? Skąd taki wybór?
Dariusz Załuska, prezes Mobilis Sp. z o.o.: Będą to pojazdy dwóch producentów – 18-metrowe Mercedesy Benz Conecto G i 9-metrowe Solarisy Urbino 8.9 LE. W przetargu faktycznie zgłaszaliśmy różne pojazdy, bo dobrze, jeśli jest możliwość negocjacji i wyboru. Ostateczna decyzja opiera się zawsze na dwóch zasadniczych dla zamawiającego aspektach: czysto finansowym, ale także związanej z tym jakości współpracy, serwisu i jego kosztów. To daje podstawy do optymalnego wyboru konkretnego producenta i modelu.
Dariusz Załuska, prezes Mobilis Sp. z o.o.: Będą to pojazdy dwóch producentów – 18-metrowe Mercedesy Benz Conecto G i 9-metrowe Solarisy Urbino 8.9 LE. W przetargu faktycznie zgłaszaliśmy różne pojazdy, bo dobrze, jeśli jest możliwość negocjacji i wyboru. Ostateczna decyzja opiera się zawsze na dwóch zasadniczych dla zamawiającego aspektach: czysto finansowym, ale także związanej z tym jakości współpracy, serwisu i jego kosztów. To daje podstawy do optymalnego wyboru konkretnego producenta i modelu.
Warszawska
komunikacja znajduje się na wysokim poziomie. Czy pasażerowie, wraz
z wejściem w życie umowy, odczują zmianę jakościową?
z wejściem w życie umowy, odczują zmianę jakościową?
Pasażerowie
cały czas dostrzegają zmiany jakościowe związane z komfortem podróży
warszawską komunikacją miejską. Trzeba jednak pamiętać, że zwykły
podróżny – może poza miłośnikami komunikacji – najczęściej nie ma
rozeznania, w ramach jakiego kontraktu jeździ dany pojazd. Myślę jednak,
że dodatkowa setka pojazdów w ruchu będzie wielkością odczuwalną. Z
perspektywy podróżnych ważne będzie z pewnością to, że będą to pojazdy
fabrycznie nowe. Na niektórych liniach – choć oczywiście nie wiemy
jeszcze na których, ponieważ przetarg tego nie definiuje– powinna to być
spora zmiana jakościowa.
Teraz krąży opinia, że to miejski przewoźnik MZA oferuje wyższy standard, a prywatne firmy oszczędzają.
To
prawda, że przewoźnicy niezależni zwracają uwagę na efektywność
kosztową. To naturalne dla każdej działającej na rynku firmy. Nie możemy
liczyć na żadne dodatkowe dotacje ani dofinansowanie. Nie mogę jednak
zgodzić się z obiegową opinią, że oszczędzanie odbywa się kosztem
jakości przewozów, tylko ze względu na prywatny lub publiczny charakter
własności. Zdecydowanie nie ferowałbym takich wyroków. Warto pamiętać,
że przychody firmy wyłonionej w przetargu są ściśle powiązane z właściwą
realizacją kontraktu, który definiuje także jakość przewozów i
posiadanego zaplecza technicznego. Dlatego też stawiamy na efektywność
kosztową tam, gdzie to jest możliwe, ale zawsze w granicach rozsądku.
Może się to wiązać np. z optymalizacją sposobu zarządzania taborem.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że to jest również pewna zaleta dla
zamawiającego – niższy koszt wozokilometra oznacza, że można ich zamówić
więcej. Dlatego też uważam, że nasza oferta jest ciekawa, a wysoka
jakość, która ma towarzyszyć konkurencyjnej cenie, to po prostu jeden z
wymogów uwzględnionych w specyfikacji. Zbyt drogo by to nas kosztowało,
gdybyśmy mieli nie sprostać wymogom. Wręcz przeciwnie, cieszymy się z
możliwości zdobycia premii za jakość, co również dodatkowo motywuje do
utrzymania wysokich standardów.
Kiedy pierwsze pojazdy wyjadą na ulice Warszawy?
Najpóźniej
w pierwszym tygodniu sierpnia. Niewykluczone, że uda się to
przyspieszyć – będzie to jeszcze tematem rozmów z zamawiającym.
Oczywiście, decydujący głos należy do producentów, którzy mają określone
zobowiązania wynikające ze specyfikacji i mocy produkcyjnych.
ZTM postawił dosyć wysokie wymagania, jeżeli chodzi o kierowców czy zaplecze techniczne. Czy to duże utrudnienie organizacyjne?
Bardzo
istotne wymagania zamówienia dotyczą zaplecza technicznego. Poprzeczka
jest wysoko postawiona – podana jest wręcz konfiguracja, jak wyglądać ma
zajezdnia, gdzie autobusy są myte, przechodzą proces przeglądów czy
napraw. Osobiście uważam jednak, że ważniejsza jest funkcja, niż sam
obiekt. Mając odpowiednie narzędzie, można wykonać bardzo skomplikowane
operacje i uzyskać oczekiwany efekt. W końcowym rozrachunku liczą się
dyspozycyjność i niska awaryjność. To wymagania bardzo istotne z punktu
widzenia Zamawiającego, bo każdy wytracony półkurs to potencjalny powód
do skarg pasażerów, czemu zresztą trudno się dziwić.
Na jakim etapie są Państwo w kwestii przygotowania zaplecza?
Pewne
prace podjęliśmy niezależnie od tego przetargu. Przemodelowaliśmy całą
koncepcję pod konkretne wymogi zdefiniowane przez zamawiającego, co z
pewnością procentować będzie także
w przypadku realizacji pozostałych umów z warszawskim ZTM-em.
w przypadku realizacji pozostałych umów z warszawskim ZTM-em.
Kierowcy mają być zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę.
Nie
jest to dla nas przeszkodą, co więcej – zaletą. Już od dłuższego czasu
zachęcamy kierowców do takiej formy zatrudnienia, choć wciąż niektórzy
preferują umowy – zlecenia. Przy tym kontrakcie takiego wyboru nie
będzie, zamawiający jasno określił wymagania.
Ilu kierowców będą Państwo potrzebować?
Przyjęty
jest wskaźnik, że na jeden autobus w ruchu powinno przypadać od 2,3 do
2,6 kierowcy. Oczywiście pod uwagę trzeba wziąć też strukturę i liczbę
linii czy autobusów. Zależy nam, żeby obsada brygad funkcjonowała jak
najbardziej efektywnie. Długoterminowo prowadzimy program szkolenia
kierowców, gdzie po stronie Mobilis są koszty związane ze zdobyciem
odpowiedniej kategorii prawa jazdy i wszelkich niezbędnych zaświadczeń
do wykonywania tego zawodu.
Źr. Transport Publiczny.pl
środa, 17 lutego 2016
Umowa na 100 autobusów podpisana
16 lutego dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Wiesław Witek i Dariusz Załuska, prezes Mobilis Sp. z o.o. podpisali umowę na obsługę komunikacyjną. Na warszawskie ulice wyjedzie 100 nowych autobusów – 50 krótkich i 50 przegubowych. W przetargu po raz pierwszy zostały zastosowane nowe kryteria wyboru najkorzystniejszej oferty. Wymagane było m.in. posiadanie odpowiedniego zaplecza technicznego czy znajomość języka polskiego oraz topografii Warszawy przez zatrudnionych kierowców.
W przetargu wybrana została firma Mobilis sp. z o.o. Przewoźnik zaproponował stawkę za wozokilometr 6,77 złotych brutto dla autobusów 9-metrowych i 8,29 złotych brutto w przypadku pojazdów 18-metrowych. Jest to największy podpisany dotychczas przez ZTM kontrakt z operatorem prywatnym. Maksymalna wartość obu umów, na obsługę 9- i 18-metrowymi pojazdami, za siedem i pół roku świadczenia usług, wynosić będzie ponad 572 mln złotych.
Zamawiane przez ZTM usługi będą świadczone na najwyższym możliwym poziomie i zapewnią bardzo wysoki standard podróży. Standard, który stał się już warszawską normą, do której mieszkańcy stolicy z pewnością już się przyzwyczaili. Wszystkie autobusy będą fabrycznie nowe. Będą wyposażone w klimatyzację, monitoring, biletomaty, system głosowego zapowiadania przystanków, ekrany LCD z informacją pasażerską, tapicerkę o warszawskim wzorze (z architektonicznymi symbolami miasta), łączność alarmową oraz – to nowość – najnowocześniejsze systemy lokalizacyjne, które będą miały duże znaczenie w sprawnym zarządzaniu flotą.
Nowością jest to, że ZTM wprowadził wymóg posiadania przez operatora odpowiedniego zaplecza technicznego, czyli zajezdni, w której autobusy będą sprzątane i myte oraz będą przechodzić niezbędne przeglądy i naprawy. ZTM będzie prowadził ciągły nadzór nad stanem taboru, czyli nad jego zdolnością do wykonywania umowy.
Nowością jest również postawienie wysokich wymagań kierowcom. Wszyscy muszą znać język polski przynajmniej na poziomie średniozaawansowanym (poziom B1). Muszą również znać dobrze układ komunikacyjny oraz topografię Warszawy i okolic, a także przepisy porządkowe i taryfowe. W trakcie świadczenia usług będą obowiązkowo ubrani w jednolite stroje w kolorze błękitnym i granatowym.
Po raz pierwszy przy ogłaszaniu tego typu przetargu ZTM usankcjonował sprawy społeczne. Przewoźnik został zobowiązany do zatrudniania pracowników – w czasie obowiązywania umowy z ZTM – na podstawie umowy o pracę na pełen etat. ZTM będzie kontrolował jak wywiązują się z tego obowiązku. Dopuszczalne jest zatrudnienie, w celu uzupełnienia kadry, pracowników na niepełne etaty, jednak z zachowaniem wymaganej liczby przynajmniej po 120 pracowników dla każdej z umów, pracujących w pełnym wymiarze godzin.
Po raz pierwszy też przewidziane zostały nagrody. Zarząd Transportu Miejskiego będzie premiował ponadprzeciętną punktualność, niezawodność oraz brak innych uchybień. Operator świadczący swoje usługi bez zarzutu będzie nagradzany w stawce za wozokilometr. Takie rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje np. w Sztokholmie.
Zgodnie z warunkami umowy nowe autobusy pojawią się na warszawskich ulicach na początku sierpnia bieżącego roku.
źr. ZTM
środa, 23 grudnia 2015
czwartek, 10 grudnia 2015
5-6 grudnia 2015r. w hali sportowej Centrum Sportu Wilanów
przy ul. Wiertniczej 26 odbyła się impreza Mikołajkowa dla dzieci połączona z III edycją Piłkarskich Mistrzostw Instytucji Kultury,
w których gościnnie wystąpiła drużyna Mobilis.
W tym roku w turnieju wystąpiła rekordowa ilość dwudziestu drużyn. Kibice mogli obserwować zmagania m.in. Muzeum Sportu i Turystyki, Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Legii Warszawa oraz, tak jak wspomnieliśmy wcześniej, reprezentacji naszej Spółki. Potwierdziły się słowa trenerów Andrzeja Strejlaua oraz Jerzego Engela, którzy mianem grupy śmierci uznali grupę D, w której grała drużyna Mobilis. Drużyny, które wygrały naszą grupę zajęły drugie i trzecie miejsce w turnieju!
Mecze w tej grupie były bardzo zacięte i wyrównane. Świadczy o tym fakt, że o zajęciu poszczególnych miejsc decydowała nie tylko równa ilość punktów, bezpośrednie mecze ale także ilość strzelonych i straconych bramek. W pierwszym meczu nasza drużyna zmierzyła się z reprezentacją Muzeum Legii Warszawa, w której wystąpili byli piłkarze Legii Warszawa oraz reprezentacji Polski - Michał Żewłakow (obecnie dyrektor sportowy Legii Warszawa), Tomasz Kiełbowicz oraz Marcin Żewłakow. Po bardzo szybkim meczu przegraliśmy 0:2 po bramkach Kiełbowicza oraz Marcina Żewłakowa. W drugim meczu zremisowaliśmy 1:1 ze Stowarzyszeniem Historycznym X PP z Łowicza. Trzeci mecz to niestety porażka z reprezentacją Galerii Bramy Bielańskiej 2:3. Ostatni mecz wygraliśmy 1:0 z Polskim Komitecie Olimpijskim. Ostatecznie drużyna Mobilis zajęła trzecie miejsce w grupie.
(OGLĄDAJ OD 5:34 MINUTY)
6 grudnia (niedziela) organizatorzy przygotowali wiele atrakcji. Prawdziwą gratką dla przybyłych gości był mecz pokazowy z udziałem Reprezentacji Artystów Polskich z AMP Futbolu, który sędziował Michał Listkiewicz. W tym roku lepsza okazała się drużyna Reprezentacji Artystów Polskich, która wygrała dość zdecydowanie.
![]() |
| Jerzy Engel, Burmistrz Ludwik Rakowski,Tomasz Jagodziński |
W niedzielę odbyła się także faza finałowa Piłkarskich Mistrzostw Instytucji Kultury. Trzecie miejsce zajęła ekipa Galerii Bramy Bielańskiej. W tzw. małym finale pokonała drużynę Narodowego Archiwum Cyfrowego w rzutach karnych 3:1. Natomiast w wielkim finale naprzeciw siebie stanęły drużyny Muzeum Legii Warszawa oraz Muzeum Niepodległości. Lepsza okazała się reprezentacja Muzeum Niepodległości, która bezdyskusyjnie wygrała z osłabioną drużyną Muzeum Legii Warszawa (nie zagrali bracia Żewłakow) 4:0.
W trakcie niedzielnych zmagań sportowych dla najmłodszych uczestników Mikołajek, organizatorzy przygotowali wiele atrakcji. Przygotowana została Strefa zabaw, gdzie dzieci mogły brać udział w zajęciach edukacyjno - sportowych takich jak: układanie giga puzzli, stworzenia drużyny marzeń, czy trening pod okiem mistrzów filipińskich sztuk walki. Dodatkową atrakcją były zajęcia dla grup z psychologiem sportowym, dmuchane zabawy i malowanie buziek. Organizowane były także konkursy, quizy z atrakcyjnymi nagrodami. Do wygrania było ponad 300 nagród, w tym: koszulki piłkarskie, smycze, mini piłeczki. Łowcy autografów, w czasie dwudniowych zmagań sportowych, mieli okazję spotkać się m.in. z Jerzym Engelem, Andrzejem Strejlauem, Michałem i Marcinem Żewłakow, Tomaszem Kiełbowiczem, Piotrem Świerczewskim czy Radosławem Majdanem oraz czołowymi polskim aktorami. Mecz finałowy komentował Dariusz Szpakowski.
JUŻ WKRÓTCE GALERIA ZDJĘĆ Z TURNIEJU
źr. MSiR
Składamy serdeczne podziękowania organizatorowi imprezy, tj. Muzeum Sportu i Turystyki za zaproszenie
na turniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





